18 czerwca 2026

TRADYCJA


Jutro czeka mnie voyage, voyage do Wrocławia na występ Anji Huwe. Przed niespełna rokiem, jechałem do Wrocka na Public Image Ltd, a teraz by obejrzeć inną legendę, tworzącą niegdyś Xmal Deutschland. Pomału robi się z tego piękna tradycja. Anja w ostatnim czasie dość często pojawia się w Polsce. Była jedną z gwiazd ostatniej edycji festiwalu Soundedit, ale wtedy nasze ścieżki się nie przecięły. Mając do wyboru tylko jeden festiwalowy dzień, zdecydowałem się na ten, gdzie grali The Chameleons, Fields Of The Nephilim i 1984. Wychodzi na to, że postawiłem na właściwego konia, bo to co mnie ominęło w ubiegłym roku, będzie okazja nadrobić już jutro. Oczywiście nie wszystko, bo przecież Gavin Friday też przeszedł mi wtedy koło nosa, czego ogromnie żałuję. Może jeszcze będzie kiedyś okazja go zobaczyć. W tym roku za to ostrzę sobie zęby na The Wolfgang Press i Marca Almonda, którzy uświetnią tegoroczną edycję Soundedit. 

Wracając jednak do Anji Huwe, to jej powrót na scenę, to zasługa Mony Mur. To ona przekonała ją by wrócić do śpiewania, za co wszyscy powinniśmy być jej dozgonnie wdzięczni. Gdyby nie ona, nie powstałaby przecież solowa płyta Anji "Codes" (2024), w której to Mona miała także swój udział. To właśnie ten album będzie promować jutro nasza bohaterka, ale zapewne znajdzie się też i miejsce dla kilku utworów jej macierzystej formacji. Miejsce, w którym wystąpi - Stary Klasztor, to wprost idealna lokalizacja dla takiej muzyki. Miałem przyjemność oglądać tam i Wayne'a Husseya jak i Clan Of Xymox, a teraz przyjdzie i czas na Anję Huwe. Supportem będzie rodzimy Closterkeller i jest to jak najbardziej zrozumiała decyzja, bowiem swój pseudonim, Anja Orthodox zawdzięcza właśnie Anji Huwe. Closterkeller w początkach działalności mocno inspirował się takim falowym graniem. Szkoda, że dziś płyną już w zupełnie innym kierunku, bo co by nie mówić o grupie Closterkeller, to faktem jest, że wykonała ona niesamowitą pracę, dzięki której gotyk wdarł się do polskich domostw. Czy to dobrze, czy to źle, niechaj każdy rozsądzi sam. Tymczasem ja wracam do przesłuchiwania płyt Xmal Deutschland, Anji Huwe i może zdmuchnę w końcu kurz z płyty "Argento" (2025). Lepszej okazji już chyba nie będzie, by zmierzyć się z ostatnim albumem Closterkellera.  


Jakub Karczyński 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz