15 października 2026

ESCAPE WITH ROMEO


Niemiecka scena gotycka wydała na świat co najmniej kilka zespołów, które warto oświetlić nieco większym promieniem światła. Gdyby pokusić się o stworzenie muzycznej jedenastki biorąc za wzór ich piłkarską kadrę narodową, to oprócz Xmal Deutschland, Pink Turns Blue czy Love Like Blood z pewnością nie mogłoby zabraknąć też i miejsca dla Escape With Romeo. Ten wywodzący się z Kolonii zespół już na swym debiucie udowodnił, że śmiało może konkurować z najlepszymi. Stylistycznie mamy tu nieodległą podróż muzyczną, w rejony penetrowane już przez Pink Turns Blue. Nie powinno to jednak dziwić, wszak Thomas Elbern - mózg Escape With Romeo, był założycielem i współtwórcą tamtej formacji. Na beztytułowym debiucie, Elbern objawił nam się jako niezwykle zdolny kompozytor, potrafiący tak zestawić nuty na pięciolinii, że wyrastały z nich niemałe przeboje. Dowodem na to niech będzie nagranie Somebody, którym zespół wstrzelił się nie tylko w gust muzyczny swoich przyszłych fanów, ale i zawojował  nim niezależne listy przebojów oraz muzyczne parkiety. Wśród moich faworytów jest także kompozycja Sleepwalkers, która zwróciła na siebie moją uwagę już przy pierwszym odsłuchu. Trudno mi tak jednoznacznie wskazać co tak mnie w niej urzekło. Może jakiś szczególny rodzaj melancholii, który potrąca w człowieku te najbardziej czułe struny i sprawia, że nie sposób jej się oprzeć. Z kolei Don't Turn Away to murowany kandydat na singla, który wżera się w ludzki mózg nie gorzej niż kwas solny. Ani się spostrzeżemy, a dźwięki refrenu niosą się już w naszej głowie i powracają o różnych porach dnia i nocy niczym echo. Warto też wyłowić z tej dźwiękowej studni utwór Outside From Your Parties. Kto wie, czy to nie najlepsza kompozycja na tym albumie, a na pewno jedna z tych dla których warto zakupić ten album. Jak widzicie nie brak tu świetnych kompozycji, które wraz z upływem czasu nie tracą nic na swej wartości. Wszak jak śpiewała Shirley Bassey - Diamonds Are Forever. Nieźle jak na debiutantów. Pozostaje żałować, że kamień rzucony do tego muzycznego stawu nie poniósł się dalej. Bramy głównego nurtu pozostały niewzruszone, choć napierała na nie fala naprawdę dobrych dźwięków. Muzyczny mainstream rządzi się jednak nieco innymi prawami i ma też zdecydowanie inne oczekiwania względem swoich gwiazd. Nie ma jednak co rozpaczać, bowiem droga jaką w przyszłości przebędą, ujmy im w żadnym wypadku nie przyniosła. Debiutancka płyta była świetną wizytówką, wypełnioną fantastycznymi melodiami, do której przyjemnie wrócić także i dziś.  

Escape With Romeo będzie można niedługo zobaczyć w Poznaniu, w ramach imprezy "Shadow Dance Party", gdzie oprócz nich, zaprezentuje się także grupa Fangs On Fur. Zarezerwujcie sobie dzień 31 października, bo taka okazja może się szybko nie powtórzyć.  


Jakub Karczyński



PS. Serdeczne podziękowania dla Pana Piotra Króla za wspieranie mej działalności na łamach "Czarnych słońc". Doceniając Pańskie zaangażowanie, chciałbym uhonorować Pana drobnym upominkiem muzycznym. Proszę odezwać się do mnie w wiadomości prywatnej na adres kiur@wp.pl podając dane kontaktowe. 

Jeśli i Wy chcielibyście wesprzeć mój blog, możecie to zrobić pod adresem: Czarne slonca buycoffee . Zachęcam też do aktywności w komentarzach, które to niezwykle ożywiają tę przestrzeń. Bez Was, istnienie tego bloga traci jakikolwiek sens. Dziękuję za to, że jesteście.

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz